czwartek, 23 lutego 2012

rozdział 5

Jechałam 4h. Postanowiłam zatrzymać się w Georgii. Muszę sobie wszystko przemyśleć, poukładać w głowie. Wtedy wrócę do Mystic Falls, porozmawiam ze Stefanem, wytłumaczę wszystko Bonnie i przeproszę Jenne, że tak nagle wyjechałam.
Między mną a Katherin musi być jakieś pokrewieństwo, muszę się dowiedzieć jakie. To jest niemożliwe, abyśmy wyglądały tak samo bez powodu. Dobrze, że zabrałam komputer. Może dzięki ‘Bing’ uda mi się cokolwiek ustalić. Jednak najpierw muszę się odświeżyć, coś zjeść, aby móc trzeźwo myśleć. Usiadłam do komputera, wpisywałam różne frazy, jednak żadna nie zaprowadziła mnie do niczego logiczne. Wpisałam ‘historia Mystic Falls.’ Wyskoczyła mi strona Duke, postanowiłam się tam udać. Wyjechałam z samego rana, dojechałam około 12. Tam udałam się do wydziału folkloru. Była tam przemiła dziewczyna, Katie. Powiedziała mi, że nikogo nie ma, ale chętnie mi pomoże. Powiedziałam, że chcę się dowiedzieć czegokolwiek o historii Mystc Falls. Nagle do gabinetu wszedł mężczyzna, niejaki Alarcic Saltzman. Zaprosił mnie do osobnego gabinetu. Poszłam za nim. Zaczął rozmowę.
- wyglądasz jak ona. Znaczy jak Katherin. Moja asystenka nie wyłaczyła mikrofonu i wszystko słyszałem. Wybacz. jak mniema nazywasz się Elena Gilbert. Znałem Twoją .. no nieważne kogo, bo jeszcze pewnie nic nie wiesz, a to nie moje zadanie, aby Ci cokolwiek mówić.
- Kogo znałeś? Powiedz.
- nie wiedziałem, że przeliśmy na Ty, ale niech będzie. Znałem Twoją matkę.
- moją mamę? Mirandę?
-Nie, Isobel.
-Myli mnie pan z kimś, moją mamą jest Miranda.
-Niestety nie. Rodzice nie zdążyli Ci powiedzieć, że zostałaś adoptowana. Twoją biologiczną matką jest Isobel Flemming, jest moją żoną. Właściwie byłą, zaginęła dwa lata temu. Najprawdopodobniej została wampirem, nie wiem czy cokolwiek o nich słyszałaś, ale to nie jest historia na tę chwilę. Chciałaś wiedzieć coś o Katherin. Więc tak. Wiem tyle, że w 1492 roku została wygnana z Bułgarii do Anglii, bo urodziła panieńskie dziecko. Tam poznała Lorda Nicklausa, jednak mu uciekła. Nie wiem co od niej chciał, ale jesteśmy w trakcie badań. Katherina w 1864 roku przybyła do Mystic Falls, zapoznała się tam z rodziną Salwatorów. Zapewne już ich poznałaś. Masz jeszcze jakieś pytania?
-Nie wiem skąd pan wie jak się nazywa, skąd pan wie, że zostałam adoptowana. Nie mogę w to uwierzyć, jestem w szoku. Znam Salvatarów, dopiero się o nich dowiedziałam. Przepraszam, ale muszę iść.
-Nie martw się, widzimy się w poniedziałek na historii. Dostałem u Was prace, jeżeli będziesz miała jakieś pytania, to służę Ci pomóc. Jest wiele spraw o których musisz wiedzieć, które Cię zaskoczą.
-Dziękuję mimo wszystko.
Pospiesznie wyszłam stamtąd, pojechałam do motelu, zabrałam swoje rzeczy, wróciłam do Mystic Falls. Weszłam do domu, czekała na mnie Jenna.
- Zakładam, że zawsze mówisz prawdę. Nie ustalam wiele zasad, gdzie byłaś?
-Przetań!
-Elena, nie rozmawiaj tak ze mną. Nie jestem Twoim wrogiem.
-Zakładam, że zawsze mówisz prawdę, więc zadam Ci pytanie. Zostałam adoptowana?
-Ale.. Elena.
-Skończ. Nie chcę Cie słuchać, zabieram swoje rzeczy i jadę do Bonnie.
W rzeczywistości pojechałam do Stefena. Weszłam bez pukania, poszłam od razu do jego sypialni.
-Elena! Gdzie byłaś?
-Zamknij się. Teraz ja mówię. Dlaczego nie powiedziałeś mi, że wyglądam jak ona. Jestem jakimś pierdolonym zastępstwem?
-Nie jesteś! Dlaczego tak uważasz?
-Kiedy zauważyłeś, że nią nie jestem? Za nim mnie pocałowałeś czy zanim poszliśmy do łóżka?
-Zanim Cię poznałam. Pierwszy dzień w szkole nie był pierwszym dniem, kiedy Cię spotkałem. 23 maja, byłem nad rzeką, kiedy stał się wypadek. Twój tata jeszcze żył, ale nie pozwolił sobie pomóc dopóki Cię nie uratuje. Wtedy ujrzałem Twoją twarz, wyglądałaś jak ona. Postanowiłem zostać, wszystkiego się o Tobie dowiedzieć,. W niczym jej nie przypominałaś, jesteś jej zupełnym przeciwieństwem.
-Jak to? W szpitalu mówili, że to cud.. przynajmniej wiem czemu jestem do niej podobna, nienawidzę rodziców za to, że nic mi nie powiedzieli, że musiałam sama się tego dowiedzieć od Alarica. Przepraszam, że tak Cię potraktowałam!
-Alaric? Kto to? Dlaczego jesteś do niej podobna?
- Poznałam go w Duke, po to stad wyjechałam. Dowiedziałam się wszystkiego. Zostałam adoptowana, nadal w to nie wierzę. Alaric będzie nas uczył od poniedziałku historii. Mogę u Ciebie zostać? Na dłużej? Proszę, nie mam gdzie się podziać.
-Widzę, że jesteś zmęczona. Będziemy mieć dużo czasu, aby porozmawiać.
Poczułam, że jestem senna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz